Dorodne pomidory, czyli szukać trzeba tam, gdzie jest

Zdrowie

Gluten - fakty i mity

P1080320.JPG

 

Peter H.R. Green i Rory Jones napisali bardzo potrzebną książkę „Gluten na widelcu” o prawdach i mitach dotyczących glutenu. To kolejna interesująca pozycja wydana przez Wydawnictwo GALAKTYKA.

Doktor Peter H.R. Green jest dyrektorem Centrum Celiakii na Uniwersytecie Columbia, który specjalizuje się w tej chorobie od 25 lat, Rory Jones jest pisarką naukową, potrafiącą przekazywać informacje naukowe językiem zrozumiałym dla laików, a w dodatku od wielu lat cierpi na celiakię. Książka napisana przez takich autorów jest więc wiarygodnym źródłem wiedzy podanej w interesujący sposób.

Kto pamięta, że kiedyś w środkach masowego przekazu pisano i mówiono o tym, jak niebezpieczne są pomidory, bo rakotwórcze albo jajka, bo podnoszą poziom cholesterolu we krwi (dzisiaj można już przeczytać, że prawdopodobnie nawet obniżają ”zły” cholesterol) – ten teraz zupełnie spokojnie podchodzi do straszenia glutenem. W książce przytoczono wiele mówiące stwierdzenie: „Redaktor to ktoś, kto oddziela ziarna od plew, a potem przekazuje do druku plewy” (Adlai E. Stevenson). Ostatnio zainteresowanie glutenem bywa wręcz niezdrowe. Nazywany jest cichym zabójcą mózgu, oskarżany o wywoływanie demencji, autyzmu, Alzheimera, bólów głowy, mgły mózgowej, depresji, otyłości oraz wielu innych chorób i dolegliwości. Autorzy odpowiadają, że wiara w te informacje może otępiać komórki mózgowe jeszcze bardziej niż gluten i stwierdzają: „dobrze jest mieć otwarty umysł, ale nie na tyle, żeby wypadł z niego mózg”. Żeby się leczyć, najpierw konieczna jest diagnoza, a nie histeria czy po prostu moda.

Przesadne dbanie o zdrowe odżywianie również prowadzi do zaburzenia nazywanego ortoreksją (orthorexia nervosa). Ludzie eliminują ze swojej diety zdrowe produkty wierząc, że są niezdrowe, przez co pozbawiają swój organizm wielu potrzebnych składników odżywczych. Właśnie takie działania mogą ich wpędzić w chorobę.

Oczywiście są osoby chore na celiakię albo cierpiące na inne dolegliwości, gdy dieta bezglutenowa pozwala wyeliminować wynikające z choroby zaburzenia, ale nie wolno stawiać sobie samodzielnie diagnozy bez koniecznych badań, które autorzy wyszczególniają i omawiają. Alternatywne badania dostępne w internecie są kosztowne lecz bezwartościowe, gdyż nie został jeszcze ustalony biologiczny marker nadwrażliwości na gluten. Problemy zdrowotne wielu osób mogą być wywołane przez szereg innych czynników wywołujących podobne objawy, np. nietolerancja pokarmowa (np. laktozy, fruktozy lub inna), choroby przewodu pokarmowego albo jeszcze inne przyczyny, które trzeba ustalić na podstawie badań, zanim rozwinie się poważna choroba zupełnie nie związana z glutenem. Warto zapoznać się w książce z informacjami, jak zrównoważyć dietę po odstawieniu glutenu, by nie narobić spustoszenia w organizmie.    

Dalej omówiono sam gluten i inne białka pszenicy, które mogą powodować podobne reakcje, za które obwiniany jest gluten oraz konsekwencje odstawienia produktów zawierających gluten. Dużo uwagi poświęcono produktom bezglutenowym, probiotykom, a także suplementom diety i konsekwencjom ich spożywania, zwłaszcza interakcjom z konkretnymi lekami. Autorzy omawiają przyczyny, dla których wiele osób przechodzi na dietę bezglutenową i odpowiadają na pytania, czy na tej diecie można schudnąć lub poprawić kondycję organizmu. Można się dowiedzieć, kiedy pomaga dieta bezglutenowa, a kiedy może poważnie zaszkodzić.

W książce opisana jest celiakia, jej przyczyny, objawy i sposoby diagnozowania. Ta choroba ma podłoże genetyczne, ale 30% osób w USA posiada geny pozwalające na rozwój celiakii, a tylko 1% na nią cierpi. Autorzy piszą też o przewlekłym stresie spowodowanym przestrzeganiem właściwej diety. Radzą, jak obniżyć poziom tego stresu. Ponadto piszą o opracowywanych przez naukowców środkach farmakologicznych, które mają pomóc osobom będącym na diecie bezglutenowej. Stwierdzają też, że „obecnie, wbrew twierdzeniom producentów, na rynku nie ma żadnych produktów dostępnych bez recepty, które mogłyby w pełni rozłożyć lub strawić gluten i zneutralizować jego wpływ na osoby z celiakią”.

W książce dużo miejsca autorzy poświęcili omówieniu działaniu układu pokarmowego. Jego rola w organizmie jest bardzo istotna: „potrafi wyraźnie dać do zrozumienia gospodarzowi, że ma kłopoty lub jest po prostu niezadowolony”. W przypadku dolegliwości przewodu pokarmowego przejście na dietę bezglutenową może nie usunąć prawdziwej przyczyny, natomiast może opóźnić właściwą diagnozę.

W książce zacytowano Craiga Ventera, biotechnologa, biochemika i genetyka : „Jeśli nie lubisz bakterii, to trafiłeś na złą planetę. To jest planeta bakterii”. Mikroflora jelitowa, czyli drobnoustroje komensaliczne od łacińskiego com- (razem, współ-) oraz mensa (stół). Po prostu nasza mikroflora spożywa z nami posiłki przy tym samym stole i reaguje na wszystko, co spożywamy. Jedne bakterie giną pod wpływem naszego jedzenia, a inne rozmnażają się. Mikroflora każdego z nas jest inna, zależy od naszego pożywienia, dzięki czemu możemy na nią wpływać, ale też od naszych genów. Zachwianie mikroflory ma wpływ na cały organizm. Wszelkie diety mają na mikroflorę duży wpływ. W książce omówiono wyodrębnione przez naukowców czynniki, które wpływają na mikroflorę, takie jak np. antybiotyki czy alergie pokarmowe.

Badany jest związek między mikroflorą a mózgiem i ich wzajemny wpływ. Mówi się nawet o drugim mózgu w jelitach. Rzeczywiście, to co jemy ma wpływ na nasze zdrowie, zachowania i nastrój. Mnie się od razu skojarzyło, że mamy zwoje mózgu i zwoje jelit. Jelita mają własny mózg, czyli jelitowy układ nerwowy. Z osi mózgowo-jelitowej bierze początek wiele zaburzeń i chorób układu pokarmowego. Naukowcy pracują nad „trenowaniem” receptorów w jelitach, które pozwoliłoby zapobiegać lub leczyć schorzenia układu pokarmowego. Omówiono też czynniki związane z naruszeniem integralności wyściółki przewodu pokarmowego, np. zespół cieknącego jelita. Czym jest spowodowane, jak się zmienia stopień przepuszczalności jelit i jak można poprawić działanie bariery jelitowej. A jak działa mózg? Jeśli wierzymy, że gluten nam szkodzi, to będzie nam szkodził, choćby żadne badania tego nie potwierdziły.

Książkę bardzo polecam wszystkim zjadaczom chleba, nie tylko osobom obawiającym się glutenu.

 

Peter H.R. Green, Rory Jones "Gluten na widelcu: jeść czy nie jeść - cała prawda o modzie na dietę bezglutenową", GALAKTYKA, 2016.

 

 

 

S6300749-001.JPG