Dorodne pomidory, czyli szukać trzeba tam, gdzie jest

Potrawy mięsne

Kurczak Yassa

 

 

033.JPG

 

Nie wiem, czy to trudności pourlopowe, czy ciemności, a może spóźniony blue tuesday? Przy wszystkich porannych problemach decyzyjnych i zwykłej rozlazłości, za sukces uznałam, że się w końcu w coś ubrałam i wyszłam do pracy. Później było już lepiej, ale poranek był naprawdę koszmarny.

Chcę powiedzieć, że nie wróciłam do Was z pustymi rękami. Przywiozłam przepis na kurczaka od pewnej przemiłej Kreolki z Senegalu.

W kuchni senegalskiej wyraźne są wpływy francuskie, portugalskie i włoskie. Jada się tu dużo ryb i owoców morza, omlety, pizze, ryż z różnymi sosami i dużo bagietek. Zup nigdzie nie dostawaliśmy, a na deser były podawane przeważnie owoce, głównie arbuzy, banany, pomarańcze, papaje i ananasy, chociaż zdarzały się desery budyniowe.

"Nasza" Kreolka serwowała w swoim hoteliku ryby (karpia czerwonego, doradę, miętusa, barakudę), kraby faszerowane, krewetki z czosnkiem smażone w oleju palmowym, kurczaka yassa i kurczaka w sosie imbirowo-cebulowym. Najbardziej popularny w Senegalu jest kurczak yassa, theboudien - kurczak z rybą (pisany na różne sposoby) i thiebou yapp - ryż z mięsem. Do wszystkiego dostawaliśmy sos cebulowy i był bardzo smaczny. Oczywiście z dodatkiem kostek rosołowych, bo kostki są w Senegalu i w Afryce Zachodniej bardzo popularne. Mieliśmy też okazję pić café touba - kawę parzoną po turecku z kardamonem, pieprzem gwinejskim i imbirem (to nie jest moja ulubiona kawa).

Do kurczaka yassa z tego przepisu dodaje się zioła prowansalskie. Z tego, co widziałam, niekoniecznie te zioła są dodawane do kurczaka, ale w senegalskich sklepach dostępne są zioła francuskie, a mąż "naszej" Kreolki jest Francuzem, więc i kurczak ma francuski dodatek.

Kurczak yassa bardzo nam smakował w Senegalu, a ten domowy też jest pyszny i na pewno będę go robiła częściej, chociaż użyłam troszkę mniej cebuli, czosnku i papryki. Kurczak jest też pyszny po prostu upieczony w marynacie.

Nie korzystam z kostek rosołowych, więc zamiast tego dodałam pół szklanki esencjonalnego rosołu, ale podaję przepis oryginalny.

 

Kurczak yassa

 

1 kurczak

4 cebule 

1 główka czosnku 

2 papryki 

sok z 2 limonek

2-3 łyżki musztardy Dijon

2 suszone ostre papryczki (ja dosypałam trochę ostrej papryki w proszku)

pieprz, sól, zioła prowansalskie

olej

2 kostki rosołowe (ja użyłam 1/2 szklanki rosołu)

 

Przygotowanie

Dzień wcześniej wymieszać w misce, w której zmieści się kurczak, składniki marynaty: 2-3 łyżki musztardy, sok z limonki, 2-3 łyżki oleju, 3 ząbki czosnku, rozgniecione, suche, pokruszone papryczki, drobno pokrojone cebule, zioła prowansalskie, 2 kostki rosołowe.

Kurczaka umyć, włożyć do miski i posmarować marynatą. Miskę owinąć folią spożywczą i włożyć na noc do lodówki.

Rano wyjąć kurczaka z marynaty i usmażyć na patelni, grillu lub upiec w piekarniku (ja upiekłam w naczyniu żaroodpornym z pokrywą).

W garnku na oleju udusić pokrojoną cebulę, po ok. 30 minutach dodać pokrojoną paprykę. Jak wszystko będzie miękkie, dodać pozostałą marynatę + 2 łyżki musztardy oraz 2-3 ząbki czosnku i sok z limonki. Do tego sosu włożyć podsmażonego kurczaka i dusić 45 minut.

Podawać z ryżem.

 

 

 

PB240100-001.JPG