Dorodne pomidory, czyli szukać trzeba tam, gdzie jest

Pasty

Bruschetta z groszkiem i szalotką

P1010069-001.JPG

 

Czytaliście książkę Frances Mayes "Pod słońcem Toskanii" albo może oglądaliście film? Motyw ten sam, ale książka i film różnią się od siebie. A mnie szalenie się podobają. Jest w nich radość, słońce i proste życie mieszkańców wsi, pociągające większość mieszczuchów z betonowych miast.

Jedzenie też jest bardzo proste, ale pyszne.Świeżutkie, takie "prosto z krzaka", nagrzane słońcem Południa. Warzywa, owoce i zioła aż pachną z kart książki, a autorka opisuje proste potrawy, które przygotowuje się się tam szybko i jakby od niechcenia.

Gdy zobaczyłam na targu świeży groszek zielony, zrobiłam pastę według opisu w książce. 

 

Bruschetta z groszkiem i szalotką

 

4 szalotki

1 szklanka groszku zielonego

trochę masła

trochę posiekanej mięty

sól, pieprz

 

25 kromek chleba (najlepiej tostowego)

25 ząbków czosnku

oliwa

 

Szalotki posiekać, połączyć z groszkiem i smażyć na maśle mieszając, aż groszek będzie podsmażony, a szalotki miękkie. Dodać posiekaną miętę, sól i pieprz. Wszystko przepuścić przez maszynkę lub posiekać.

Kromki chleba skropić oliwą i przypiec na ruszcie. Na każdej kromce rozetrzeć ząbek czosnku, a następnie położyć groszkową pastę.

 

 

 

PB100030.JPG