Dorodne pomidory, czyli szukać trzeba tam, gdzie jest

Zupy

Zupa z pieczonej papryki z bryndzą

P5040024.JPG

 

Jak tak patrzę na nowe części miast to architektura się uwsteczniła. Te proste blokowiska albo beton+szkło nijak się mają do starych, pięknych kamieniczek. A ponieważ lubię oglądać stare miasta i kamienice, więc z przyjemnością jeżdżę do Kalisza, Wrocławia czy Krakowa, żeby sobie pochodzić po ich starych częściach i nacieszyć panującą tam atmosferą. 

Przepis na tę zupę dostałam kiedyś właśnie w Krakowie na Kazimierzu. W hotelu "Eden" dwie siostry karmiły nas po prostu fantastycznie. Zatrzymaliśmy się tam przypadkiem, bo akurat były wolne miejsca, ale okazało się to kulinarnym zrządzeniem losu. 

Zupa jest wspaniała i aromatyczna. Warto ją zrobić dopóki jeszcze trwa sezon paprykowo-pomidorowy. 

 

Zupa z pieczonej papryki z bryndzą

 

1,5 kg papryki

1 główka czosnku, obrana

3 łodygi selera naciowego

4 pomidory

50 g masła

2 l bulionu warzywnego

sól, pieprz, cukier

drobno posiekane zioła: lubczyk, natka pietruszki i troszkę bazylii

oliwa

 

na "bryndzę":

ok. 1/2 kostki sera śmietankowego tłustego

1 średni oscypek

1/2 pora

1 ząbek czosnku

śmietana

pieprz 

 

Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić na ćwiartki.

Papryki umyć, przeciąć na pół, oczyścić z pestek.

Warzywa ułożyć w żaroodpornym naczyniu, skropić oliwą, włożyć do piekarnika i piec w temp. 175º C, aż się zarumienią. 

W rondelku rozpuścić 50 g masła, wrzucić pieczone warzywa i lekko je przysmażyć, by jeszcze intensywniej wydobyć smak, zalać 2 l wywaru warzywnego i gotować ok. 10 minut. Przyprawić solą, pieprzem i cukrem. Zmiksować blenderem, zabielić śmietanką, dodać zioła (lubczyk, natkę i troszkę bazylii).

 

Przygotowanie "bryndzy"

ser, oscypek, por i czosnek zmiksować w blenderze. Dodać troszkę śmietany i pieprz (soli nie dodawać, bo oscypek jest słony).

Do zupy na talerzu dołożyć "łezkę" z dużej łyżki kuchennej.

 

 

 

P1010009-003.JPG