Dorodne pomidory, czyli szukać trzeba tam, gdzie jest

O mnie

PC180740.JPG

 

Chodzi o te pomidory z "Paragrafu 22" J. Hellera, które pułkownik Cathcart sprowadzał z farmy w górach i sprzedawał syndykatowi Mila, a jednego dał kapelanowi... Gdybym mogła wziąć na bezludną wyspę tylko jedną książkę, to wzięłabym "Paragraf 22".

To jest blog o tym, co jemy i jak to działa na nasz organizm. Nie jestem lekarzem, ale interesuję się tym, co dobrze na nas wpływa, a co źle. Wiele przetestowałam na sobie. Wiem, że pomimo braku czasu najlepiej jest gotować w domu. Staram się gotować i jeść rzeczy zdrowe, ale jadam też rzeczy pyszne i niekoniecznie zdrowe szalenie, bo uważam, że nadmierna koncentracja na tym nie jest korzystna. Jeżeli ktoś zechce do mnie napisać, podaję adres: dorodnepomidory@wp.pl.

Jeszcze jedno - w Internecie jest mnóstwo anonimowej żółci. Proszę żeby na mój blog jej nie przelewać. Wszelkie niegrzeczne komentarze oraz te nie na temat, będą usuwane.

Serdecznie zapraszam. Iwona